fbpx

Najpiękniejsza plaża na Kefalonii – Pessada Beach

Pessada Beach

Pamiętacie historię o dwóch rybakach, którzy pomogli Nam rozwiązać zagadkę zaginionego promu? Ten dzień zakończył się jednak cudownie. Po drodzę do portu, z którego mieliśmy złapać prom, znaleźliśmy piękną zatokę z piaszczystą plażą. Nie mieliśmy nawet czasu, by do niej zejść, więc po prostu ruszyliśmy dalej. W momencie, kiedy okazało się, że na Zante i tak nie popłyniemy, zdecydowaliśmy się jednak udać do znalezionej wcześniej przez Nas lokalizacji. W sklepiku u Greków dorwaliśmy jakieś przekąski i napoje.  Potem ruszyliśmy przed siebie, szukając upatrzonej zatoki.

kefalonia
Mały, uroczy port, w którym poznaliśmy Greków
pessada beach
Początkowo byliśmy przekonani, że plaża jest prywatna.

Jakiś bogacz miał w posiadaniu przepiękne miejsce. Na szczęście okazało się, że jesteśmy w błędzie, a na plażę da się jakoś zejść. Dojście tam jest nieco utrudnione, nie pomagają żadne znaki prowadzące, a wokół wejścia wszędzie są domki. Udało Nam się jednak znaleźć schody, prowadzące w dół, zarośnięte gęstymi krzakami. Byliśmy pewni, że nie możemy tam wejść, że jednak to należy do kogoś i jest to czyjeś wejście, ponieważ nie było opisane i znajdowało się przy czyimś domu. Mimo wszystko, zeszliśmy po schodach… po kilku krokach można było zobaczyć piękne widoki. Na plaży poza Nami były 4 osoby. Plaża była piaszczysta, otoczona klifami… woda była krystalicznie czysta. Przeszliśmy się po całej plaży, na jej końcu znajdowała się malutka zatoczka, obudowana kamieniami. Spędziliśmy tam całe popołudnie. Zaliczyliśmy Naszą pierwszą kąpiel w morzu i delektowaliśmy się pełnym słońcem. Passada Beach jest zdecydowanie godna polecenia. Warto tam pojechać, chociażby dla widoków!

pessada, kefalonia

pessada beach, kefalonia
Pessada Beach
Czemu Pessada Beach skradła moje serce?

Szczerze mówiąc te wakacje miały wyglądać zupełnie inaczej. Miałam ogromne plany, jednak bez samochodu wiele z nich nie udało się spełnić. Rezerwując hotel byłam pewna, że plaża jest o wiele bliżej. Jednak na miejscu okazało się, że do plaży jest kawał drogi pieszo. Drogi były budowane wokół gór i skał, stąd możecie się domyśleć, że tamtejsza droga to spirala. Autem byłoby o wiele szybciej, ale cóż… Nasze lenistwo wyszło Nam wtedy bokiem. Kiedy zobaczyłam tę zatokę nie mogłam oderwać się od myśli, że muszę tam wrócić. Los chciał, że tego samego dnia się tam znaleźliśmy. Pessada porywa widokami, krystalicznie czystą wodą i widokami… morze, obudowane klifami, a za tym wszystkim widok na góry? Czego chcieć więcej? Było pięknie. Zdecydowanie warto było nie popłynąć na Zante!

pessada beach

vacaymode

Welcome, in my Profile!