Costa de los Pinos, Majorka.

Costa de los Pinos to w tłumaczeniu na język polski – sosnowe wybrzeże. Jak sama nazwa wskazuje, miejscowość ta leży na wybrzeżu, bujnie zarośniętym sosnami. Daje to niesamowity efekt. Zwłaszcza na plażach, gdzie sosny dają Nam cień. UWAGA. Zimą z sosen spadają tak zwane ORUGAS (lub bardziej potocznie cucas). Są to dżdżownice, które mogą poparzyć ciało. Nie należy ich dotykać. Należy również chronić przed nimi Nasze pupile, ponieważ mogą one poparzyć sobie nimi języki. Jeśli interesuje Was bardziej temat dżdżownic, to zapraszam na mojego instagrama, gdzie jest o nich cała wyróżniona relacja.

Gdzie lezy Costa de los Pinos.

Costa de los Pinos leży na zboczu gór Llevant, które zaczynają się w Arta a kończą w Felanitx. Góry nie są wyższe niż 600 metrów nad poziomem morza. Dzięki swojemu położeniu, Costa de los Pinos chronione jest przed północnymi wiatrami. Okolica ta jest bardzo cicha i spokojna. Znajdzie się tutaj kilka sklepów i restauracji. Costa de los Pinos to także luksusowa dzielnica na Majorce. Zamieszkują ją w większości bogaci Niemcy i Anglicy. Nie znajdziesz tutaj imprez i klubów.

Plaże Costa de los Pinos.

Ta area nie ma rozległych, piaszczystych plaż. Jednak znajdzie się tutaj sporo urokliwych, dzikich zatoczek. Najsłynniejszymi są Es Rajoli oraz Sa Marjal (która jest również nazywana Playa Costa de los Pinos). Tutejszym miejscem, które zdecydowanie trzeba odwiedzić jest Mirador Cap des Pinar (lub Costa de los Pinos), czyli punkt widokowy, z którego widok rozpościera się na zatokę Cala Millor. Znajdziecie tutaj także trasy turystyczne łączące Costa de los Pinos z Canyamel. Tutaj znajdziecie linkt do trasy turystycznej: https://visitcalamillor.com/en/ruta-costanera/

Historia osiedla Costa de los Pinos.

Osiedla zaczęto budować w 1958 roku. Podczas budowy dbano o to, by domy zbudowane zostały zgodnie z poszanowaniem roślinności tam się znajdującej. Ze względu na szacunek do ogromnej strefy naturalnej, w Costa de los Pinos znajdziecie tylko jeden hotel, który znajduje się na uboczu. Mowa tu o Eurotel Golf Punta Roja. Obok znajduje się mały port oraz pole golfowe, które działa od 1967 roku.

Zatoki Costa de los Pinos.

Poza główną plażą, która jest piaszczysta i umiarkowanie długa, znajdziemy tu mnóstwo zatoczek. Zatoki w większości są kamieniste i żwirowe. Znajdziemy również piaszczyste, jednak nie są one zbyt szerokie. Zimą, zarówno jak i latem plaże mogą być pokryte algami. By dojść na niektóre zatoki, trzeba przedostać się przez zarośnięte krzewami drogi lub ciasne uliczki, czy zaniedbane schody, których obręcze mogą się ruszać.

Jak dostać się na dzikie zatoki na Majorce?

Zdarzy się, że aby dostać się na którąś z plaż, trzeba będzie przejść przez wodę lub wdrapać się na skały. Niekiedy wydawać się może, że włamujemy się na czyjś teren. Jednak nic bardziej mylnego – każda plaża na Majorce jest publiczna. Każdy ma prawo korzystać z tamtejszych betonowych portów, plaż oraz schodów, wybudowanych najczęściej przez właścicieli terenów prywatnych. Polecam zabrać ze sobą buty do chodzenia po skałkach i pływania oraz jedzenie i picie. Na plażach nie ma tutaj prysznicy, toalet czy barów. Wszystko jest “dzikie”.

Dzikie plaże Costa de los Pinos.

Większość z plaż, które dzisiaj opiszę nie mają nazw. Nie znajdziecie ich po nazwie na mapie ani nie znajdziecie znaków drogowych kierujących Was do tych miejsc. Zaprowadziła mnie tam tylko moja ciekawość. Często pytacie mnie o dzikie, nieprzepełnione ludźmi plaże. Właśnie je Wam przedstawiam. Zaczniemy jednak od głównej plaży: Sa Marjal.

Playa Costa de los Pinos.

Do Playa Costa de los Pinos bardzo łatwo dojechać. Dostaniesz się tutaj busem, rowerem, samochodem, miejską ciuchcią lub pieszo. Za plażą znajduje się parking, a na plaży znajduje się bar i toalety. Plaża jest piaszczysta, woda zazwyczaj krystalicznie czysta. Widok z plaży rozpościera się na przepiękny klif oraz kursujące tutaj statki wycieczkowe. Jest to plaża przyjazna dla dzieci, jednak nie znajdziecie tutaj zbyt wielu atrakcji.

Playa des Rajoli.

Plaża ta jest piaszczysta, jednak dość mała. Zejście do niej jest oznaczone znakami. Znajduje się ona tuż za apartamentami na wynajem. By się na nią dostać, trzeba zejść schodami. Po lewej stronie znajduje się malutki port. Po prawej plaża. Plaża ma długość 7 metrów, przy dużych falach, jest znacznie mniejsza. Playa des Rajoli jest jednak bardzo ładna. Rzadko bowiem zdarza się, żeby na plażach Majorki było tak dużo głazów. Sprzyja to ładnym zdjęciom. Na plaży znajdzie się również cień, rzucany przez – oczywiście – sosny. To jedna z moich faworytek. Na znakach przed plażą jesteśmy informowani, że w wodzie znajdują się trzy niebezpieczne skały. Polecam buty do pływania.

Dzika plaża Costa delos Pinos numer 2.

By dotrzeć na tą plażę najlepiej zaparkować samochód na ulicy Carrer dels Brucs. Stamtąd bardzo łatwo dostać się na tą plażę. Na pewno znajdziecie tajemnicze zejście z ulicy. Na poniższych zdjęciach nie wygląda ona aż tak atrakcyjnie. Jednak latem, kiedy woda jest o wiele spokojniejsza i jest o wiele mniej alg, plaża na pewno robi ogromne wrażenie. Droga do plaży to przepiękny lasek. Oprócz piaszczystej plaży, po lewej stronie Naszym oczom ukaże się willa i betonowa plaża oraz port. Są one wybudowane przez właścicieli, jednak nielegalnie, więc swobodnie można z nich korzystać. Czy to polecam? Wybór należy do Was. Właściciele mogą się oburzyć. Polecam buty do pływania!

Dzika plaża numer 3.

Ta plaża znajduje się nieco wgłąb osiedla. Zaparkuj samochód na ulicy Carrer de sa Caleta. Mało kto ją odwiedza, ponieważ mało kto zapuszcza się aż tak daleko. Plaża jest kamienista. Zdecydowanie polecam tutaj również zabrać ze sobą buty do pływania. Ze względu na to, że jest to plaża kamienista, na pewno znajdziecie tutaj mnóstwo rybek. Zabierzcie więc ze sobą także okulary. To, co uwielbiam w tej plaży to to, że to właśnie stąd najłatwiej dojść do mojej ULUBIONEJ, sekretnej plaży.

By zobaczyć jak wygląda ta plaża, polecam udać się na mojego instagrama, gdzie wszystko nagrałam.

Aktualnie dojście na tą plaże jest praktycznie niemożliwe. Właściciel jednego z domów posadził na drodze prowadzącej do plazy kaktusy i eukaliptusy oraz przymocował za skałami płot. Ścieżka, port oraz plaża są publiczne. Właściciel tego domu zrobił to prawdopodobnie nielegalnie, jednak nic nie możemy na to poradzić. Może latem mimo wszystko będzie łatwiej się tam dostać, kiedy woda jest spokojniejsza. By się dostać na plażę, trzeba iść po prostu w lewo. Klifami.

Dzika plaża numer 4.

By dostać się na tą plażę kieruj się aleją Avenida del Pinar i zaparkuj zaraz przy ulicy Carrer Sense nom (ulica bez nazwy). Ta plaża jest bardzo malutka, ale i skryta. Latem na pewno jest tutaj bardzo mało osób. To kolejna plaża, która ma betonowe drogi i schodki z kamienia, wybudowane zapewne przez włascicieli. Oczywiście kamienista. Znów polecam buty! Powinno być tu cicho i spokojnie!

Dzika plaża numer 5.

Tutaj charakterystyczny będzie mostek, który zobaczymy przy zejściu na plażę. Dojście do niej jest łatwe. Sama plaża nie robi ogromnego wrażenia, jednak serdecznie ją polecam na zachody słońca. Znajdziesz tutaj spokój i ciszę. Mało kto zapuszcza się w tak boczne uliczki Costa de los Pinos. Plaża, jak cała reszta, jest kamienista, więc zabierz ze sobą buty do pływania. I delektuj się ciszą i spokojem wśród sosen. Zaparkuj na Carrer la Brisa, zejście znajdziesz po prawej stronie, między domami.

Dzika plaża numer 6.

Ta plaża nie należy do tych najwygodniejszych ani do tych dostępnych. Przejście na plaże jest pełne krzaków, zarośli, igieł sosnowych, liści. Na końcu dochodzimy do malutkiej zatoczki, wcześniej mijając domek, w którym mieszkają dwa psy (głośne psy). Przed Naszymi oczami znajduje się dziesiątki ostrych skał. Tutaj MUSISZ mieć buty do pływania. Tą plażę polecam tylko osobom, które lubią po prostu ciszę i spokój i niekoniecznie korzystają z całodziennych kąpieli.

Przy brzegu znajduje się naturalny basen, stworzony ze skał.

Można tam na spokojnie usiąść i się ochłodzić. Jednak moim zdaniem o pływaniu nie ma tutaj mowy. Idąc skałami w lewo, dojdziemy do betonowej plaży z wbudowaną na niej drewnianą altanką, która latem na pewno służy jako cień dla właścicieli willi. Ta betonowa plaża jest publiczna i zapewne zbudowana nielegalnie, jak większość. Idealne miejsce do opalania się latem. Zaparkuj na rondzie przy Carrer la Brisa. Tutaj znajdziesz charakterystyczne drzewo i zejście na plażę.

Dzika plaża numer 7.

Teraz śmieję się sama do siebie, bo wielokrotnie byłam na punkcie widokowym Costa de los Pinos i zejście do tej plaży zauważyłam dopiero niedawno. I to tylko dlatego, że po drugiej stronie ulicy było stado dzikich kóz i musiałam zrobić im zdjęcia. Zejście na plaże jest proste, prowadzą na nią schody. Plaża jest malutka i kamienista. Tutaj rówież polecam buty do pływania. Ciężej tutaj o cień, a skały nagrzewają się bardzo szybko! Woda jest tutaj krystalicznie czysta. Nie ma tutaj zbyt wielu osób. Idealne miejsce dla miłośników nurkowania! By dostać się na tą plażę kieruj się na Mirador Costa de los Pinos. Zejście zobaczysz po prawej stronie.

Costa de los Pinos.

Jak widzicie to miejsce kryje w sobie wiele dzikich, małych, klimatycznych zatok. Wszystkie są kamieniste. Wszystkie są otoczone willami i pięknymi sosnami. Zobaczysz tu przepiękne zachody słońca i zaznasz spokoju i ciszy. Costa de los Pinos to idealne miejsce dla osób, które chcą się zrelaksować.

Co zobaczyć w okolicy?

Przepiękna Cala Gat https://vacaymode.com/hiszpania/wyspy-balearow/majorka/cala-gat-majorka/, jaskinie Cuevas de Arta https://vacaymode.com/hiszpania/wyspy-balearow/majorka/cuevas-de-arta/. Angielska zona Cala Bona https://vacaymode.com/hiszpania/wyspy-balearow/majorka/cala-bona/, plaża Sa Font de Sa Cala https://vacaymode.com/hiszpania/wyspy-balearow/majorka/sa-font-de-sa-cala-majorka/, Cala Mesquida https://vacaymode.com/hiszpania/wyspy-balearow/majorka/plaza-cala-mesquida-majorka/, Cala Agulla https://vacaymode.com/hiszpania/wyspy-balearow/majorka/cala-agulla-majorka/. Cala Ratjada i Cala Moll https://vacaymode.com/hiszpania/wyspy-balearow/majorka/cala-ratjada-son-moll/, Castell de Capdepera https://vacaymode.com/hiszpania/wyspy-balearow/majorka/castell-de-capdepera-majorka/. Cala Millor https://vacaymode.com/hiszpania/wyspy-balearow/majorka/cala-millor-mallorca/, Cala Morlanda https://vacaymode.com/hiszpania/wyspy-balearow/majorka/cala-morlanda/, Sa Coma https://vacaymode.com/hiszpania/wyspy-balearow/majorka/sa-coma-mallorca/.

Social media.

Jeśli szukasz pomocy przy planowaniu swojego pobytu na Majorce i nie wiesz od czego zacząć- napisz do mnie. Chętnie pomogę zaplanować Twoje wakacje na Majorce. Stworzę dla Ciebie indywidualny plan zwiedzania. Pomogę wybrać miejsce, w które najlepiej się dla Ciebie wybrać. Do wszystkiego podchodzę całkiem indywidualnie. Bo przecież każdy na wakacjach ma inne wymagania.
Zapisując się do newslettera na blogu, otrzymasz możliwość czytania opublikowanych postów jako pierwszy! Regularnie dodaję nowe miejsca na Majorce i dzielę się z Wami tą piękną wyspą. Dzięki newsletterowi, nie musisz nawet wchodzić na bloga, bo cały post pojawi się w e-mailu!

Facebook i instagram.

Obserwując mnie na Facebook’u zyskujesz dostęp do postów, których nie ma ani na blogu ani na instagramie. To właśnie na Facebook’u zaczęła się moja przygoda z blogowaniem. To tam wszystko nabrało nowego znaczenia. Na Facebook’u mam także naprawdę świetną publiczność! Zapraszam do obserwowania!
Obserwując mnie na Instagram’ie zyskujesz najwięcej. To tam codziennie dodaję relacje z Majorki. Znajdziesz tam zapisane relacje ze WSZYSTKICH miejsc w jakich byłam na Majorce (i nie tylko). To tam znajdziesz zdjęcia z Majorki w jednym miejscu. Dzielę się tam również moimi przemyśleniami i opisem życia na Majorce.
Facebook: http://www.facebook.com/vacaymodecom
Instagram: http://www.instagram.com/vacaymodecom