Plaza de España, Sewilla – jak wypożyczyć łódkę?

  • plaza de espana
  • plaza de espana
  • plaza de espana
  • plaza de espana
  • plaza de espana
  • plaza de espana

Oczekiwania były małe, bo nie znam ani jednej osoby, która była w Sewilli. Nigdy nie była mi polecana, nigdy nie słyszałam, by była w ogóle warta odwiedzenia. Więcej słyszałam o Madrycie, czy Barcelonie. Jednak Piotrek wychowywał się na Majorce z jego najlepszym przyjacielem, który pochodzi z Sewilli. Przez tą znajomość Piotrek ma Sewilijski akcent! :D Mięliśmy wybór między Barceloną, Malagą a Sewillą. Stwierdziliśmy, że pojedziemy właśnie do tego ostatniego miasta, bo w sumie Nasze nogi by tam nigdy nie stanęły – przecież nic tam nie ma, a jedziemy i tak na weekend. A jednak ku Naszemu zaskoczeniu Sewilla, a zwłaszcza Plaza de España to przepiękne miejsce.

Po małym researchu dowiedziałam się, że Sewilla jest na tyle mała, że zwiedzimy ją w weekend.

I szczerze mówiąc tak było. Nie zwiedziliśmy wszystkiego, jednak bardzo dużą część miasta. Zobaczyliśmy najistotniejsze dla nas miejsca, a wyjazd i tak miał być bardziej pod odpoczynek niż pod zwiedzanie. Nie żałujemy swojej decyzji. Sewilla jest PRZEPIĘKNA. Warta odwiedzenia. Spokojna, romantyczna, przepełniona drzewami pomarańczowymi i piękną architekturą. Jestem w niej po prostu zakochana. Piotrek nie daży uczuciami miejsc, dlatego napisałam tylko o sobie :D. Jemu za to Sewilla się bardzo podoba. Czyli w sumie mogę napisać, że oboje jesteśmy zakochani w Sewilli. Zdecyduję za niego – tak, jak zdarza się to w 99% innych sytuacji, haha!

Gdzie zatrzymać się na noc w Sewilli?

Bilety zimą są tańsze, a pogoda jest cudowna. My momentami mieliśmy dość słońca! Dlatego, jeśli martwisz się o marną pogodę, to Naszym zdaniem nie masz o co! Wiadomo, zdarzą się gorsze dni, jednak my trafiliśmy na przepiękną pogodę. Zatrzymaliśmy się w hotelu Ibis Budget, niedaleko lotniska. Znajduje się on dość blisko centrum. Z lotniska do hotelu dojeżdża się specjalnym autobusem EA. Bilet kosztuje 4 euro od osoby. Przystanek autobusowy znajduje się 3 minuty od hotelu! Dodam, że mapy google pokazują złą odległość przystanku od hotelu. Do miasta dostać można się autobusem numer 28! Bilet dla osoby dorosłej do centrum kosztuje niecałe 2 euro od osoby (z tego co pamiętam 1.60- ceny mogą się zmienić, zależnie od roku).

Dojazd do centrum zajmuje ok. 30 minut.

Jedynym minusem lokalizacji Naszego noclegu było to, że w Niedzielę wszystko wokół było zamknięte. Ibis Budget nie oferuje obiadów. Oferuje tylko śniadania. Na szczęście, tuż obok Ibis Budget znajduje się zwykły Ibis Hotel. Tam można spokojnie pójść na obiad i na późną kolację. Jedzenie było smaczne, szybko podane i świeże. Warte swojej ceny. A do tego obsługa przemiła. Za jedną noc płaciliśmy 39 euro. Nasz pokój był bardzo mały, nie wspominając już o malutkiej łazience. Nie można się jednak spodziewać wiele po hotelu z sieci BUDGET. Jest to hotel ukierunkowany typowo na biznesmenów, którzy wykupują nocleg na jedną lub dwie noce. Z tego też względu jest on blisko lotniska! Dodam, że w pokojach było bardzo ciepło, a uchylenie okna kończyło się z ogromnym hałasem. Polecam wziąć ze sobą stopery, jeśli planujecie się tam zatrzymać!

Sewilla to stolica regionu Andaluzyjskiego.

Sewilla pełniła kiedyś ogromną rolę na świecie. To właśnie to miasto było jednym z zapoczątkowujących handel między Ameryką a Europą. Sewilla to miasto portowe. Zbudowane nad rzeką Gwadalkiwir. Zabytki z tego miasta wpisane są na listę UNESCO. I szczerze mówiąc byłam w ogromnym szoku. Byłam pełna podziwu, kiedy ujrzałam Pałac Królewski Alcazar, Główne Archiwum Indii (znajdują się w nim dokumenty dotyczące kolonii hiszpańskich, które wcześniej były rozproszone w kilku miastach) oraz Katedrę Najświętszej Marii Panny. Te budowle są przepiękne i to przez nie zakochałam się w Sewilli. Plac Hiszpański robi ogromne wrażenie, jednak te budowle – zmiotły mnie z nóg. I do tej pory są to jedyne, które były w stanie to zrobić! (Wszystko przede mną! :P)

W tym poście opiszę tylko Plac Hiszpański – czyli Plaza de España i Hotel Alfonso XIII.

Zacznijmy od Hotelu. Wybudowany on został na zlecenie króla Alfonso XIII – stąd nazwa hotelu. Chciał on godnie ugościć międzynarodowych dygnitarzy podczas wystawy w 1929 roku. Hotel ten wybudowany został w słynnej, dla mnie wręcz luksusowej i zabytkowej dzielnicy Santa Cruz. W tej chwili hotel należy do sieci hoteli Marriott. Ceny za noc w sezonie sięgają tam nawet 600 (lub więcej) euro. Trzeba przyznać, że jest zjawiskowy. Razem z Piotrkiem podczas wieczornego spaceru postanowiliśmy wejść do hotelu i się rozejrzeć. Grzecznie zapytaliśmy portiera, czy możemy wejść.

Dostaliśmy pozwolenie na rozejrzenie się jedynie po parterze.

Hotel w środku nie mógł zrobić większego wrażenia. Jest niesamowicie luksusowy. Posiada własne muzeum, kolekcję monet i biżuterii oraz różnego rodzaju rzeźby. Po wyjściu z hotelu zaczęliśmy rozmawiać z portierem. Powiedział Nam on też, że architekt Anibal Gonzalez, który projektował Plac Hiszpański projektował także ten hotel. Znalazłam jednak informacje, że głównym projektantem hotelu był Jose Espiau. Anibal Gonzalez jedynie był gospodarzem konkursu na najlepszy projekt hotelu, który wygrał właśnie Jose Espiau. Jeżeli będziecie mięli chwilkę czasu, to warto zajrzeć do środka!

Przejdźmy do cudownego Plaza de España!

Plaza de España znajduje się na terenie Parku Maria Luisa. Jak wspominałam wyżej, architektem odpowiedzialnym za to cudo jest Anibal Gonzales, który projektował budynki również w Madrycie. Budowano go od 1914r. do 1929r.. Moim zdaniem krótko, jak na tamte czasy. Jednak biorąc pod uwagę pozycję Sewilli w tamtych latach, można by się tego spodziewać. Plac i park zamykany jest codziennie o 22. Nam nie udało się zobaczyć go wieczorową porą, czego bardzo żałujemy. Byliśmy na miejscu o 22:10 :D. Wejście do parku jak i na plac jest oczywiście bezpłatne. Po parku i placu można przejechać się bryczką, za którą trzeba zapłacić średnio 40 euro. Można wynająć także tzw. Ciclos (niestety nie kojarzę polskiej nazwy, są to czterokołowe pojazdy, sterowane kierownicą i napędzane pedałami, mieści od dwóch, do nawet ośmiu osób), rowery lub tandemy.

Na środku placu jest piękna fontanna.

Podłoże jest ułożone w ciekawe mozaiki. Kanał na placu, tak samo jak i balkony otoczone są pięknymi kolumienkami ozdobione ręcznie malowanymi mozaikami. Odradzam siadanie na nich w celu zrobienia zdjęcia, ponieważ to zabytek. Można za to być “skarconym” przez miejscowych. Podejrzewam, że może to się skończyć nawet mandatem, ponieważ byliśmy świadkami sytuacji, w której chińska turystka chciała sobie zrobić takowe zdjęcie i mężczyzna zajmujący się łodziami starał się przywrócić ją bezskutecznie do porządku. Chcąc nie chcąc całe to miejsce to jeden wielki zabytek.

Kanał na Plaza de España!

Piotrek należy do osób, które są niesamowicie zniechęcone, kiedy widzą kolejki. Przyznam, że ja też ich nienawidzę. Wizja stania przez dwie godziny w kolejce i marnowania w niej życia nie jest zbyt ekscytująca. Dlatego też było mi przykro, że nie uda mi się przepłynąć łódką po kanale na placu. Kolejki w weekend popołudniową porą są dramatycznie wielkie. Na domiar złego kurs łódką to 35 minut. Do jednej łódki mieści się maksymalnie 4 osoby. Widzieliśmy sytuację, gdzie w łódce były cztery dziewczyny, które wymachiwały wiosłami na różne strony nie mając pojęcia co robią. Popołudniu także w kanale jest większy ruch i dość ciężko się wyminąć łódkami lub chociażby zrobić ładne zdjęcie bez kilku łodzi w tle.

Wywnioskowaliśmy więc, że z tej atrakcji nie cieszylibyśmy się równie mocno jak planowaliśmy.

Wiedzieliśmy też, że wiele z tych osób przekracza swoje 35 minut, co zwiększa czas spędzony w kolejce. Następnego dnia o 14 mieliśmy lot powrotny i baliśmy się, że nie zdążymy. Udaliśmy się jednak do budki, w której sprzedawane są bilety i dowiedzieliśmy się, że łódkę wypożyczyć można od 10 rano i wtedy na placu jest dosłownie pusto. Postanowiliśmy wstać wcześnie rano i spełnić Nasze małe marzenie o pływaniu łódką na Placu Hiszpańskim w Sewilli.

Bilety na łódkę kupuje się w budce przed placem.

Bilet kosztuje 6 euro i gwarantuje Ci 4-osobową łódź, którą możesz pływać 35minut. Można też wynająć łódkę na 70minut, a koszt to 10 euro. Przy kupowaniu biletu należy zapłacić dodatkowe 4 euro depozytu, który jest Ci zwracany jeśli nie przekroczysz wyznaczonego czasu. Można także wybrać opcję z łodzią z silnikiem, obsługiwaną przez jednego z członków obsługi. Na tą łódź może wejść 12 osób i płynie się nią jedynie 15 minut. Wynajęcie tej łódki to była świetna zabawa. Serdecznie polecamy wydanie 10 euro na tą atrakcję, bo my byliśmy zachwyceni. Jest to możliwość zobaczenia placu hiszpańskiego z zupełnie innej perspektywy! Za 12 osobową łódź płaci się 12 euro. Bez depozytu. Latem łódki można wynająć od 10:00 do 22:00, a zimą od 10:00 do 20:00.

Jest jeszcze jedna rzecz, która podobała Nam się na Plaza de España.

Po całej jego długości wybudowane są mini ołtarze, poświęcone każdemu miastu hiszpańskiemu. Każde miasto ma swój własny ołtarz, z herbem i odmiennymi mozaikami. Na ziemi namalowana jest mapa miasta. W ciągu dnia ludzie siadają tam by zrelaksować się i ogrzać w słońcu. Wokół słychać śpiew artystów lub muzykę flamenco, z której słynie Sewilla. Czasami można tam też zobaczyć mały pokaz flamenco lub chociażby kupić wachlarz od miejscowego sprzedawcy.

W kolejnych postach opiszę resztę atrakcji, które odwiedziliśmy podczas Naszego pobytu w Sewilli.

Jeśli chcesz już teraz zobaczyć więcej relacji z Naszej wycieczki do Sewilli (i nie tylko!), to zapraszam Cię serdecznie na Naszego instagrama: https://www.instagram.com/vacaymodecom. Na instagramie jestem najczęściej. Codziennie dodaje tam relacje i zdjęcia z miejsc, które udało Nam się odwiedzić. W wyróżnionych relacjach zobaczysz Nasz weekend w Sewilli. Zapraszam Cię także na Naszego facebooka, gdzie szerzej opisuję miejsca lub wydarzenia, w których bierzemy udział! Obserwując Nasze social media masz możliwość bycia z Nami na bieżąco! Tutaj link do facebooka: https://www.facebook.com/vacaymodecom