Rodo w hotelarstwie – dlaczego w hotelach trzeba składać jakieś dziwne podpisy?

Kochani, rodo w hotelarstwie (i nie tylko), jak większość z Was wie, zostało wprowadzone na teren Unii Europejskiej w Maju 2018. Rodo, to prawo dotyczące ochrony WASZYCH danych osobowych. Od Maja, każda firma, placówka, która przetwarza Nasze dane osobowe, musi udowodnić Nam, że je ochrania tak, jak nakazuje prawo. Mamy również prawo odmówić podpisywania jakichkolwiek dokumentów. Mamy też prawo wycofania złożonego przez Nas wcześniej podpisu. To hotel (oraz inne instytucje) mają obowiązek od Nas ten podpis uzyskać. I nie tyle, o ile jest to podpis dotyczący przetwarzania danych osobowych. Są to dokumenty informujące Was, że hotel Wasze dane chroni. I wy, podpisując dokument, udowadniacie, że zostaliście o tym poinformowani.

Dlaczego Nasze paszporty lub dokumenty tożsamości są skanowane?

Prawda jest taka, że hotele nie mają prawa tego robić. Zgodnie z prawem, hotel nie ma prawa przetrzymywać paszportu ani go kserować/skanować. Dlaczego więc to robi? Kochani. Wybór jest Wasz. Jeśli chcesz marnować czas przy recepcji i czekać 20/30 minut aż recepcjonista wypełni wszystkie dokumenty związane z Twoim zameldowaniem, to proszę bardzo. Oddając recepcji paszport/dowód po prostu oszczędzasz swój czas. I dodatkowo nie słuchasz stękania osób, które stoją za Tobą w kolejce. Recepcjonista skanuje paszport, z którego dane lądują w systemie. Paszport ląduje w szufladzie. Następnego dnia jest on gotowy do odbioru. Wtedy też podpisujesz dokument o przetwarzaniu Twoich danych osobowych przez hotel.

Jeśli nie wyrazisz zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych, to hotel ma prawo odmówić Ci pobytu.

Dlaczego? Dlatego, że Twoje dane są potrzebne do zameldowania w hotelu. Hotel co prawda nie potrzebuje Twojego zdjęcia ani imion Twoich rodziców, jednak mimo wszystko, jest to zawarte w Twoim dokumencie tożsamości. Podczas skanowania Twojego dokumentu te dane są również skanowane. Jednak system nie pobiera WSZYSTKICH waszych danych. Pobiera informacje, takie jak: data urodzenia, imię, nazwisko, data ważności dokumentu, płeć, numer dokumentu. Podejrzewam, że wszystko zależy od systemu, jakim operuje hotel.

rodo w hotelarstwie
Poza tym, jeżeli jesteś fanem teorii spiskowych…

skąd wiesz, że recepcjonista w swoich okularach lub ubraniach nie ma wbudowanej kamery? Może później w domu odtwarza sobie video z całego dnia i spisuje sobie Twoje dane do swojej tajemniczej szufladki, żeby je później wykorzystać? Opcji jest miliony. Jeśli ktoś chciałby ukraść Twoje dane, to by to zrobił. W hotelach jest mnóstwo kamer. Nikt nie jest anonimowy. Nie podpisując tego dokumentu robisz problem również sobie. To tylko i wyłącznie informacja, która na dodatek jest Tobie przekazywana w dobrej wierze. Dzięki podpisowi, który złożysz, później możesz ubiegać się o odszkodowania, jeżeli Twoje dane zostałyby wykorzystane przez hotel w nieprawidłowy sposób.

Hotel, oraz inne instytucje MUSZĄ ochraniać Wasze dane osobowe!!!

Przejdźmy w końcu do konkretu. Co dokładnie podpisujecie w hotelu? Czym jest Rodo w hotelarstwie? Podpisujecie tylko i wyłącznie dokument, mówiący o tym, że zgodnie z prawem, hotel w którym nocujecie musi ochraniać Wasze dane osobowe. I podpisując ten dokument, informujecie tylko i wyłącznie, że ZROZUMIELIŚCIE, co przeczytaliście. Nie ma tam wyrażania zgody na udostępnianie Waszych zdjęć na FB czy udostępnianie Waszych adresów e-mail innym firmom w celach marketingowych.

Czasami hotel żąda od Was dwóch podpisów.

Jeden na papierze, drugi elektroniczny. Dlaczego? Dokument papierowy ląduje w hotelu, który potem ląduje w magazynie. Potem zostaje zniszczony. Hotel ma prawo przechowywać u siebie kopię podpisanych dokumentów o ochronie danych osobowych. Drugi podpis, składany elektronicznie jest wysyłany do urzędu.
Aktualnie, wraz z nowym prawem Rodo weszła w życie pewna zasada. Kiedyś wyrażając zgodę na przeróżnych stronach internetowych byliśmy ¨wkopywani¨ w różne marketingowe haczyki. Akceptując regulamin akceptowaliśmy również zgodę na wykorzystywanie Naszego maila w celach marketingowych. Dostawaliśmy później maile od tysiąca firm, z którymi nigdy nie mieliśmy wcześniej do czynienia. Aktualnie wszystkie instytucje, mają w obowiązku odrębnie informować Nas o tego typu ¨haczykach¨. Nie możesz jednym podpisem akceptować kilku odrębnych, niezależnych od siebie ustaleń. Dodatkowo, instytucja MUSI wszystko opisać jasno i klarownie. Jeśli tego nie zrobi, masz prawo się od tego odwołać.

rodo w hotelarstwie
Mam nadzieję, że trochę rozjaśniłam sytuację związana z przetwarzaniem danych osobowych w hotelarstwie.

Przyznam, że sama miałam z tym nie mały problem. Zwłaszcza, kiedy klienci w hotelu oczekiwali ode mnie odpowiedzi na ten temat, a ja nie miałam pojęcia o co w tym wszystkim chodzi. Jak widać, wystarczyło trochę poczytać i troszkę popytać! Pamiętajcie jednak, że ze wszystkim warto uważać. Jednak naprawdę uważam, że hotelom, zwłaszcza tym, które pracują z wielkimi agencjami podróżniczymi, zdecydowanie można zaufać. Pytać, oczywiście, nigdy nie zaszkodzi. Wiem, że w wielu sytuacjach hotele, a raczej ich pracownicy przekraczają swoje obowiązki i łamią prawo. Wydają Wasze dane osobowe nieodpowiednim osobom. Pamiętajcie, że też macie swoje prawa! Zadawajcie pytania, bo kto pyta – nie błądzi.