Parque Rural de Anaga na Teneryfie.

Kolejne przepiękne miejsce na naszej liście. Parque Rural de Anaga. W planie mieliśmy udać się na polecany przez wszystkich wulkan Teide. Nie byliśmy jednak najlepiej przygotowani na tego rodzaju wycieczkę. O ile w szczycie sezonu – czerwiec, lipiec na szczycie jest trochę cieplej, to w styczniu szczyt gór pokrywa śnieg. Im wyżej byliśmy tym robiło Nam się zimniej. Na drodze pojawiały się chmury. Zaczęły robić się coraz gęstsze, a wiatr coraz mocniejszy i chłodniejszy. Mimo tego się nie poddaliśmy. Kiedy byliśmy już prawie u celu, okazało się, że na drodze wylano asfalt i nie można tamtędy przejeżdżać przez najbliższe dwie godziny.

Więc musieliśmy zawrócić.

Pojechaliśmy do parku Anaga. Jadąc autostradą można napotkać bilbordy z róznymi zdjęciami wielu atrakcji Teneryfy. Jednym z takich zdjęć był właśnie park Anaga, stąd Nasza chęć na zwiedzenie go. W parku było już trochę cieplej. Przy głównym wejściu była mała restauracja i punkt widokowy – niestety nic nie było widać, ze względu na złe warunki atmosferyczne. Mimo wszystko postanowiliśmy wejść do ponurego parku. Im głębiej wchodziło się w park, tym robiło się cieplej. W środku zrobione są przystanki z opisami przyrody, znajdującej się wokół. Wiele z nich poświęcone jest choćby na to, by zwrócić uwagę na dźwięki, które Nas otaczają i przystanąć na chwilę by się wyciszyć. Po parku poprowadzone są mosty, kładki i punkty widokowe rozpościerające widok na ocean i archipelag miasta. Zdecydowanie warto odwiedzić to miejsce. Jest na czym zawiesić oko.

Dlaczego warto odwiedzić Parque Rural de Anaga?

Gęsty park Anaga mieści się w przepięknym miejscu. Sama droga na wulkan Teide jest niezwykle urozmaicona przez przyrodę. Po drodze mija się zmęczonych rowerzystów, którzy za cel wyznaczają sobie zdobycie zimnego szczytu. Jadą na swoich specjalnie do tego przygotowanych rowerach, przez kręte drogi. Droga prowadzi przez gęsty las, a na drodze unosi się gęsta mgła. Dodaje to mrocznego klimatu temu miejscu. Samo przejechanie tej drogi dostarcza wystarczających wrażeń. Do tego jest tam wiele punktów widokowych, rozpościerające widok na przepiękne góry i skromne miasteczka między nimi umiejscowione. Park Anaga jest czymś w rodzaju wisienki na torcie. Na pewno nie wyjdziecie stamtąd zawiedzieni.

Największą atrakcją jest jednak wulkan Teide.

Nam niestety nie udało się go zobaczyć, mimo, że mój teściowy codziennie starał się osiągnąć ten cel. Za każdym razem było albo za późno albo mieliśmy zupełnie inne plany. Kiedy jednak udało Nam się zorganizować cały dzień na zwiedzenie wulkanu, okazało się, że Piotrek nie wziął ze sobą nawet bluzy. Niewiarygodne? A jednak. Nasze zorganizowanie czasami przekracza granice możliwości. Kiedy mimo sprzeciwień losu i nieprzygotowania, podeszliśmy dla teścia do próby zwiedzenia Teide. Akurat w ten dzień postanowiono wylać asfalt. Dodatkowo widoczność sięgnęła poziomu 0. Przypadek? Nie sądzę :)