Punkt widokowy przy lotnisku na Teneryfie.

To miejsce jest dość ciężkie do opisania, ponieważ znaleźliśmy się tam zupełnym przypadkiem. Tego dnia jedyne czym się zajęliśmy to zakupy, rozpakowanie się i odpoczynek przy basenie. Po południu, kiedy niektórzy byli wymęczeni Kanaryjskim słońcem, my postanowiliśmy przejść się na pustkowie, które znajduję sie dokładnie za plażą la Tejita. Tak naprawdę chcieliśmy zobaczyć uprawy bananowców. Na Teneryfie jest mnóstwo takich upraw, ogrodzone kamiennym murkiem, za którym stoją hektary namiotów, z prześwitują brązową siatką, przez którą można podziwiać wielkie kiście bananów. Uprawa, którą znaleźliśmy nie była jednak uprawą bananów. Uprawiano tam pomidory :) Na obiekt jednak nie można było wejść, więc udaliśmy się w kierunku lotniska – na punkt widokowy.

Wpadło nam to do głowy, ponieważ już z plaży widać samoloty, które na przemian startują i lądują co 10minut.

Chcieliśmy więc z bliska zobaczyć jak to wygląda. Jeżeli ktokolwiek z Was będzie kiedykolwiek szedł tą samą drogą, to uprzedzam, że nie ma tam żadnej dróżki. My wybraliśmy skróty. Mam nadzieję, że czytając słowo “skróty”, dokładnie wiecie co mam na myśli. Bieganie po krzakach, brudne od piasku i kurzu buty i wiele siniaków, spowodowanych wspinaniem się po przeróżnych skarpach. W końcu po parunastu minutach wędrówki, przed Naszymi oczami ukazał się punkt widokowy. Tego się nie spodziewaliśmy. Słońce opadało coraz niżej, usiedliśmy razem na ławce i oglądaliśmy przez dłuższą chwilę samoloty.

To jest właśnie najpiękniejsza część podróżowania.

Kto by pomyślał, że zaraz za płotem lotniska znajdzie się punkt widokowy? Kto by pomyślał, że popołudniowy spacer okaże się taką przygodą? Przy zbaczaniu z drogi i chodzeniu na skróty zawsze jest sporo śmiechu. A co najważniejsze, doświadczyliśmy jednego z piękniejszych zachodów słońca. Te zdjęcia pozostaną z Nami na zawsze. A to wszystko tylko i wyłacznie dzięki przypadkowi. I to w podróżowaniu jest najpiękniejsze. Czasami zbaczając z drogi znajdujesz takie perełki, jak ta. Zdecydowanie polecam ten malutki punkt widokowy o zachodzie słońca. I życzę Wam, żebyście na Waszych wycieczkach odnajdowali swoje perełki!