fbpx

Włączamy tryb wakacyjny! #vacaymode

Co to jest ten tryb wakacyjny – vacaymode i jak go włączyć?

Pewnie uważacie mnie za durną, ale zaraz wytłumaczę Wam co to jest tryb wakacyjny, czyli moje pierwsze dziecko – vacaymode. Dla wielu może być to powód do śmiechu i drwin, ale w pewnym wieku to co o Tobie myślą inni przestaje ciążyć na sercu. Stworzyłam tą stronę dlatego, że podróże to moja pasja – chociaż czy podróże można nazwać pasją? To jakich uczuć doznajesz, gdy znajdujesz się już u celu, to czego uczy Cię podróż w dane miejsce. To uczucie, kiedy będąc w drodze do celu, myślisz już o następnych przygodach – wtedy właśnie włączasz tryb wakacyjny. Chciałabym znaleźć swoje szczęśliwe miejsce, stąd pomysł pisania bloga. Tak, będę pisała bloga! Będzie to mój dziennik, który ma na celu pokazanie moim najbliższym (tym dalszym również), jak wyglądają moje podróże i spełnianie marzeń. Dodatkowo, jest to moja mała motywacja do tego, żeby w końcu dopiąć czegoś w 100% do końca.

O czym będę pisać?

Wakacje to dla mnie raj… uwielbiam odliczać dni do urlopu. Uwielbiam planować moje podróże, robić zdjęcia, dzielić się historiami z moimi znajomymi i rodziną. Zwiedzanie… oglądanie ciekawych i pięknych miejsc oraz zapoznawanie się z nową kulturą. Vacaymode to uczucia, które “włączają” się we mnie w momencie, kiedy przez myśl przejdzie mi pomysł na jakiś wyjazd. Niektórzy z Was na pewno też tak mają. Nie mogę przestać o tym myśleć i dążę do tego, by wyjazd doszedł do skutku, a gdy jestem już na miejscu chcę tylko więcej i więcej… i o tym będę właśnie pisać.

Co chcę osiągnąć przez pisanie vacaymode?

Moim największym marzeniem jest utrzymywanie się z tego co kocham robić. Nie należy to niestety do najprostszych rzeczy, mimo, że na pierwszy rzut oka może się tak wydawać. Marzę o tym, bym mogła podróżować kiedy chce, jak chcę, z kim chcę i gdzie chcę. Chciałabym zarazić innych miłością do podróżowania. Chcę udowodnić, że da się za małe pieniądze wyjechać za granicę i miło spędzić czas. Nie uważam, żeby było to nierealne. Praca od 9 do 17 nie jest dla mnie (w moim przypadku od 21:30 do 6:30- chyba gorzej być nie może?). Monotonia i bycie pod wieczną presją i kontrolą daje o sobie znać w postaci mini depresji. Kiedy dojdzie do tego angielska pogoda, to nic tylko wyjechać (najlepiej w stronę słońca!). Małymi kroczkami staram się dążyć do założonych sobie celów, mogę nawet powiedzieć, że wszystko idzie w dobrym kierunku :)!

No to jaki będzie motyw przewodni?

Chyba większość z Was wie, co to jest “bucket list”? Dla tych, którzy nie wiedzą – jest to lista, na której zapisujesz rzeczy, które musisz koniecznie odhaczyć, jako wykonane! Powstało wiele jej form… np.: lista rzeczy, które muszę zrobić w te wakacje. Ja osobiście tworzę listę pt.: “Lista miejsc, które muszę zobaczyć przed śmiercią”. A Wy, moi drodzy… będziecie mogli sprawdzać, jak mi to wychodzi! Także włączamy #vacaymode i do dzieła!:)

vacaymode

Welcome, in my Profile!